Taryfa weekendowa – wszystko, co musisz wiedzieć

Choć co prawda bez prądu nikt nie wyobraża sobie życia, to jednak comiesięczne rachunki potrafią sprawić, że usuwa się nam grunt z pod nóg. Czy musi tak jednak być? A może istnieją jakiekolwiek sposoby na zmniejszenie zużywania prądu bez konieczności rezygnowania z przyjemności takich jak oglądanie telewizora? Oczywiście, że tak! Jedną z opcji jest taryfa weekendowa. Czym ona jest, jak działa i czym się charakteryzuje? Czy w ogóle warto rezygnować z „wygodnej” taryfy jednostrefowej i przechodzić do dwustrefowej (której odmianą jest właśnie taryfa weekendowa)? Wszystkiego dowiecie się w tym artykule.

Jakie są rodzaje taryf?

Aby wybrać najlepszą taryfę dla siebie, trzeba najpierw je wszystkie poznać. Zazwyczaj rozmaici sprzedawcy energii w naszym kraju mają do zaoferowania trzy podstawowe sposoby rozliczania rachunków za prąd. Wszystko zależy bowiem od godzin, a nawet od dni tygodni jest największe zapotrzebowanie na energię elektryczną. Zdecydowana większość Polaków korzysta z popularnej, znanej i standardowej taryfy jednostrefowej, która bardzo często oznaczana jest jako G11. Co to jednak oznacza? Otóż to, że bez względu na to czy jest to dzień, czy noc, środa czy piątek, przez okrągły rok, wszystkie trzysta sześćdziesiąt pięć dni, zawsze płacą taką samą sumę za pojedynczą, zużytą kilowatogodzinę (w skrócie zapisuję się to jako „kWh”). Trzeba jednak pamiętać, że nie dla każdego może to okazać się opłacalne. Niekiedy taryfa jednostrefowa okazać się może najgorszym z możliwych wyborów. Z całą pewnością nie jest to dobra opcja dla kogoś, u kogo w domu jest bardzo duże zużycie energii w godzinach wieczornych oraz nocnych (to zależy już wyłącznie od indywidualnego trybu życia i preferencji). Powodów może być wiele. Spędzacie długie noce przy książkach, oglądacie filmy i tym podobne, a w dzień natomiast nie ma was zbyt długo w mieszkaniu (ze względu na uczelnie, szkołę lub pracę). Jeżeli stwierdzicie, że opis ten idealnie do Was pasuje, to zdecydowanie powinniście rozważyć zmianę taryfy jednostrefowej na dwustrefową. No dobrze, ale nadal nie wiemy czym ona tak naprawdę jest. Zacznijmy od tego, że w większości przypadków zapisuje się ją symbolem G12. Obowiązują w niej dwa rodzaje stawek za prąd, a wszystko zależy od aktualnej pory dnia oraz nocy. W efekcie, najwięcej pieniędzy wydamy korzystając z prądu w godzinach od szóstej rano do pierwszej po południu oraz od trzeciej po południu do dziesiątej w nocy. Wówczas, w tych godzinach stawka prądu jest mniej więcej o dwadzieścia procent wyższa od tradycyjnej ceny prądu obowiązującej w taryfie jednostrefowej. To jest ta gorsza wiadomość, która z całą pewnością nikogo nie zachęciłaby do zmienienia taryfy. Jednakże jeżeli w tym czasie, czyli po południu nie ma nas w domu, to nie zużywamy wówczas prądu i wysokie stawki nam nie groźne. Ciekawie zaczyna się robić natomiast w pozostałych godzinach, a więc od dziesiątej wieczorem do szóstej rano, a także od pierwszej po południu do trzeciej po południu. W tych porach (są to godziny, w których jesteśmy w domu i zużywamy stosunkowo dużo prądu) cena spada i zmniejsza się aż o czterdzieści procent jeśli porównać ją ze standardową ceną taryfy jednostrefowej! To ogromna różnica, która z całą pewnością się opłaci.

Dla kogo okaże się najlepsza i najbardziej opłacalna taryfa dwustrefowa (weekendowa)?

Przede wszystkim, na samym początku należy się zastanowić nad swoim trybem życia. Na pewno taryfa ta nie będzie za bardzo korzystna dla osób starszych, ponieważ zwykle kładą się oni wcześnie spać, a wszystkie czynności związane z zużywaniem prądu wykonują w ciągu dnia (kiedy panuje wyższa stawka za prąd). Jednakże, z całą pewnością można stwierdzić, że najbardziej zadowolone z taryfy dwustrefowej będą ci ludzie, dla których wykonywanie standardowych, codziennych, domowych obowiązków (takimi są między innymi: pranie ubrań z użyciem elektrycznej pralki, mycie naczyń z użyciem zmywarki, prasowanie i tym podobne czynności) dopiero po dziesiątej wieczorem nie jest żadnym wyzwaniem. Jeżeli prowadzicie bardziej nocny tryb życia to nie musicie się za wiele zastanawiać i od razu wybrać taryfę dwustrefową, na pewno nie będziecie tego wyboru żałować. Podobnie sytuacja będzie wyglądała u kogoś, kto posiada specjalne, elektryczne nagrzewacze wody albo u kogoś, kto jest szczęśliwym posiadaczem domowego ogrzewania akumulacyjnego. Dlaczego jest to szczególnie ważne w tej taryfie? Otóż dlatego, że przecież można takie energochłonne piece włączyć na noc, przez co nie będą „ciągnęły” za dużo prądu, ponieważ działają w godzinach, w których za prąd płaci się o wiele mniejszą stawkę). Co warto jeszcze wiedzieć, jeżeli już zdecydujemy się na taryfę weekendową, można spróbować poprzestawiać niektóre czynności, które wykonywaliśmy tradycyjnie w godzinach popołudniowych i zmienić swoje zwyczaje, aby wykonywanie zdecydowanej większości obowiązków domowych, które wymagają zużycia prądu, przełożyć na sobotę i niedzielę. Jak to zrobić? Nic bardziej prostszego! Jeden z najbardziej tradycyjnych przykładów to między innymi organizowanie jednego, wielkiego prania na przykład w sobotę. Zazwyczaj w polskich domach pralka jest włączana o wiele częściej niż raz w tygodniu, a przecież nie jest to do końca uzasadnione. Ubrań każdy z nas posiada wystarczająco dużo, aby wystarczyło na całe siedem dni w tygodniu, a nawet nie będzie konieczności ubierania tej samej koszulki czy spodni dwa razy! To samo dotyczy bielizny, ale jeżeli zdarzyłoby się tak, że komuś faktycznie zabrakłoby jej, to można szybko uprać ją ręcznie i nie trzeba od razu uruchamiać całej pralki.Z sobotnim praniem może się łączyć także „wielkie prasowanie”. Choć na pewno będzie to dużo bardziej męczące, ponieważ ilość rzeczy do wyprasowania znacznie wzrośnie, to jednak w ostatecznym rozrachunku zyskamy cały następny tydzień bez konieczności prasowania, a co więcej – zaoszczędzimy na prądzie. Same plusy! Jako ostatni przykład można podać koszenie trawnika. Oczywiście zadania te można rozdzielić na domowników, nie musi (a nawet nie powinna!) robić tego jedna osoba. Koszenie zwykle odbywa się i tak raz w tygodniu, ponieważ trawa rośnie powoli, ale dużo osób kosi nie tylko w sobotę, lecz także w dni robocze. Jak widać, takich kilka zmian jest bardzo łatwe do wprowadzenia, a nie zmieni za bardzo naszego życia (chyba, że na lepsze). Na początku może być ciężko, ale potem nie dość, że przyzwyczaimy się do tego, to co więcej, po upływie na przykład pół roku, odczujemy wielką różnicę w naszym portfelu. Okaże się bowiem, że dzięki tej taryfie oraz reorganizacji domowej pracy, można osiągnąć znaczne efekty w oszczędzaniu. A to ucieszy na pewno każdego! Inaczej jednak sprawa wygląda u osób, które są zbyt przywiązane do swojego utartego już trybu życia, a także nie potrafią spokojnie się zrelaksować mając świadomość, że gdzieś niedaleko leży nieuprana sterta brudnych ubrań. W takim przypadku wprowadzenie do swojego kalendarza takiego dnia, w którym wykonuje się główne zadania domowe nie będzie zbyt efektywne ani też dobre. Opcja ta nie sprawdzi się też dla tych, którzy weekend uważają za coś świętego, jako wolne od pracy, gdzie niewskazane jest zbyt mocne przemęczanie się. Tacy ludzie wolą sobotę oraz niedzielę spędzić na działce opalając się i relaksując, a nie piorąc i kosząc trawę. Dla takich ludzi niestety weekendowa taryfa dwustrefowa będzie bardzo mało opłacalna, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nic dobrego z tego nie wyjdzie, a rachunki tylko się powiększą. Jednakże, można i w tej sytuacji znaleźć rozwiązanie! To właśnie ta taryfa może się okazać strzałem w dziesiątkę, jeśli posiada się własną działkę, czy też domek letniskowy (a może oba?). Jak to działa? Podczas sezonowego korzystania z energii, bardzo możliwe, że posiadacze działek zapłacą w miesięcznym rozrachunku jeszcze mniejszą kwotę niż do tej pory!. Odchodząc już teraz od osób z działką czy domkami letniskowymi, warto wspomnieć, że istnieje jeszcze jedna grupa osób, dla której dwustrefowa taryfa (odmiana weekendowa) będzie najlepszym z możliwych wyborów. Kim oni są i czym się charakteryzują? Tą taryfą z całą pewnością powinni się zainteresować wszyscy ci, którzy posiadają swoje własne firmy, nie ważne czy to duże, czy małe, a nawet dopiero te rozwijające się lub istniejące na razie tylko na papierze. Istnieje tu jednak pewien warunek. Owe zakłady muszą najmocniej pracować w nocy, a także w weekendy. Nie są to więc standardowe biura, w których pracuje się od poniedziałku do piątku sześć godzin od (załóżmy) ósmej, do piętnastej. Jeśli jednak nasza firma charakteryzuje się nocną pracą, to model produkcji o wysokim profilu zużycia energii w tańszym okresie taryfowym, na pewno sprawi, że wszyscy posiadacze firm, wszyscy przedsiębiorcy, bez wyjątków, odczują znaczną różnicę, która objawi się w znacznej redukcji kosztów. Dzięki temu takie firmy (nawet jeśli mowa o naprawdę niewielkich przedsiębiorstwach) mogą zyskać w ciągu roku aż kilka tysięcy złotych! robi wrażenie, prawda? W firmie, jak to w firmie, jest o wiele większe zużycie prądu niż u tradycyjnego Kowalskiego w domu, więc w sumie nie powinno dziwić, że bardziej opłacalna oferta i taryfa przyniosą o wiele większe zyski. Jednak parę tysięcy złotych piechotą nie chodzi i posiadacze firm na pewno ucieszą się z takiego napływu pieniędzy, które mogą wykorzystać do nowych projektów czy inwestycji. To znacząca oszczędność, która poprawi jakość życia i pracy nie tylko przedsiębiorcom, ale także ich pracowników i rodzin pracowników.

Inne nawyki, które warto zmienić bądź wprowadzić do codziennego życia

Aby jak najwięcej zaoszczędzić na prądzie, trzeba nie tylko zaplanować swoje codzienne obowiązki domowe, ale także wprowadzić kilka ważnych zmian. Jeżeli już zaistnieje taka sytuacja, w której konieczne jest używanie jakiś urządzeń w godzinach, w których prąd jest droższy, to najlepiej zastosować tam możliwie energooszczędnych sprzętów. Jak to zrobić? To bardzo proste! W dzisiejszych czasach istnieją takie pralki czy też zmywarki, w których można w bardzo łatwy sposób zmienić odpowiednio program na taki, który by działał z wyprzedzeniem. Działa to w ten sposób, że urządzenia te uruchamiają się w odpowiednich,ustalonych wcześniej godzinach. To doskonały wybór dla kogoś, komu nie za bardzo przeszkadzają nieumyte czy niewyprane rzeczy i nie są potrzebne „na już”. Woda, którą się podgrzeje w godzinach od pierwszej po południu do trzeciej po południu będzie wciąż ciepła w godzinach wieczornych. Może się jednak tak zdarzyć, że nie będzie utrzymywana odpowiednio wysoka temperatura. Zależy to bowiem od wielu czynników. Są nimi na przykład: pojemność bojlera, jakość jego instalacji, a także zależy to od tego czy owa ciepła woda po prostu „czeka” w tym zbiorniku czy jest obecna specjalna instalacja, która wprawia wodę w ruch, zachodzi cyrkulacja. Wodę można podgrzać w tych tańszych godzinach do wyższej temperatury, by wieczorem wciąż była ciepła, ale równie dobrze można odrobinę ją podgrzać pod wieczór, jeśli lubimy wyjątkowo ciepłe kąpiele. Wówczas będzie to wykonywane w droższej taryfie, ale nie zużyje się tego prądu tak dużo, jakby się nagrzewało wodę od początku. Tak czy siak, wyjdzie się wówczas na plus, ponieważ w tańszych godzinach jest prawie o połowę tańszy prąd niż w taryfie standardowej, jednostrefowej. Oczywiście sprawa wygląda dużo prościej u kogoś, kto najwięcej korzysta z wody po godzinie dziesiątej wieczorem, ponieważ wówczas obowiązuje już ta mniejsza stawka za prąd i można bez obaw wykorzystywać możliwości bojlera. Ewentualnie, ułatwioną sprawę mają także ranne ptaszki, które wstają wcześnie z rana i wówczas się kąpią i wykonują wszystkie najważniejsze czynności domowe. Tutaj także będą obowiązywać jeszcze niskie stawki za prąd. Odchodząc od sprawy wody, warto się zastanowić nad zmianą żarówek. Jest to łatwa czynność, nie obciąża nas finansowo, a w ostatecznym rozrachunku może nam znacznie pomóc oszczędzić parę złotych. Na pewno warto wymienić zwykłe, tradycyjne żarówki na żarówki energooszczędne (mogą być to LED’owe albo na przykład świetlówki). Trzeba jednak uważać, ponieważ w supermarketach choć, co prawda, jest bardzo duży wybór, to z reguły nie proponują oni żarówek dobrej jakości. Co więcej, zdecydowanie nie ma sensu wymieniać absolutnie wszystkich żarówek w domu. Opłacalne jest to tylko i wyłącznie tam, gdzie palą się długo i najlepiej jakby świeciły się bez wielu przerw. Z tego powodu nie warto ich montować w pomieszczeniach przechodnich albo między innymi w toalecie czy na klatce schodowej, ponieważ w to tam właśnie światło zapala się zazwyczaj na krótki czas.

Zmiana taryfy – jak to się robi?

No dobrze, skoro już mamy mniej więcej wyjaśnione co to jest ta cała taryfa dwustrefowa weekendowa, to trzeba także wiedzieć jak zmienić na nią swoją aktualną taryfę. Nie jest to nic trudnego i niewykonalnego. Aby to zrobić trzeba po prostu skontaktować się ze swoim zakładem energetycznym. Następnie, po objaśnieniu całej sytuacji, należy wypełnić odpowiedni wniosek, a także spisać zupełnie nową umowę. Nie trzeba rzecz jasna pisać jej samodzielnie, pomogą w tym pracownicy zakładu. Wymiana licznika jest całkowicie darmowa i powinna nastąpić już po paru dniach od podpisania umowy i zakończenia wszelkich formalności związanych ze zmianą taryfy.

Prąd dla domu – jak go wybrać?

Wybór odpowiedniego dostawcy energii dla domu oraz konkretnej taryfy ma olbrzymie znaczenie dla naszego komfortu korzystania z prądu oraz zasobności naszego portfela. Niewłaściwa decyzja może przełożyć się na przepłacanie. Tymczasem, dobra analiza swojego zapotrzebowania oraz dostępnych na rynku ofert może przynieść oszczędności. Kiedy energia dla domu będzie opłacalna? Jak ją wybrać?

Oszacuj swoje potrzeby

Prąd dla domu to najważniejsza wartość. Korzystamy z niego codziennie, dlatego ważne jest żeby nasza taryfa nam odpowiadała. Zanim podejmiemy decyzję i podpiszemy umowę z dostawcą na konkretną taryfę, poznajmy dobrze oferty i oszacujmy dokładnie swoje potrzeby. Przy wyborze taryfy najważniejszy jest nasz sposób wykorzystywania energii elektrycznej. Najbardziej istotnym aspektem są godziny największego zużycia. Istnieją bowiem taryfy, które przewidują niższe koszty za korzystanie z energii w określonych godzinach doby. Zaniżona stawka o jednej porze zazwyczaj jednak wiąże się z podwyższoną o innej.

Godziny zużycia

Stawki promocyjne za używanie energii w określonych godzinach uwzględniają stopień ich atrakcyjności. Niższą stawkę można uzyskać za korzystanie z prądu w porze, o której statystycznie notuje się najmniejsze zużycie, zaś większe naliczane są za najbardziej atrakcyjne godziny zużycia. Przedział statystycznego korzystania z prądu kształtuje się następująco: 22:00 – 6:00 – tzw. dolina nocna, 6:00-13:00 – tzw. szczyt przedpołudniowy, 13:00 – 15:00 – tzw. dolina dzienna, 15:00-22:00 – tzw. szczyt popołudniowy.

Dobór taryfy

Energia dla domu, a właściwie sposób naliczania rozliczenia za jej korzystanie, powinien uwzględniać naszą aktywność i tryb życia, który determinuje godziny, w których najczęściej korzystamy z prądu. Jeżeli jesteśmy osobami, które nie posiadają dużej rodziny, pracują na pierwszą zmianę lub drugą i w zw. z tym nie korzystają z energii w czasie szczytu, a większość czynności związanych z poborem prądu wykonujemy po godzinie 22, powinniśmy skorzystać z taryfy G12, która uwzględnia niższe stawki za czerpanie prądu w porze nocnej. Jeżeli jednak pracujemy na zmiany i nie mamy jednolitego trybu życia, a nasza aktywność związana z użyciem prądu nie jest stała i zakłada korzystanie z energii w różnych godzinach, najkorzystniej będzie, kiedy postawimy na taryfę uniwersalną, która posiada stałe stawki za prąd bez względu na godzinę jego używania. Jest to taryfa G11.

Fotowoltaika a zmiana dostawcy prądu

Minielektrownie słoneczne to coraz popularniejsze rozwiązanie wykorzystywane przez polskie gospodarstwa domowe. Panele słoneczne umieszczone na dachu domu jednorodzinnego potrafią pokryć dzienne zapotrzebowanie na energię elektryczną dla całej rodziny. Są jednak dni mniej słoneczne, gdy produkcja prądu z paneli słonecznych może okazać się niewystarczająca. W tych przypadkach dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie systemu net-meteringu, który bilansuje nadwyżki i niedobór prądu.

Najwięcej darmowego prądu

Zasada działania paneli fotowoltaicznych opiera się o wykorzystanie energii słonecznej do produkcji energii elektrycznej. Powstały w panelach fotowoltaicznych prąd stały trafia następnie do inwertera, gdzie zamieniany jest na prąd zmienny. Największa produkcja prądu ma miejsce w godzinach południowych, dlatego właśnie wtedy najbardziej opłacalne jest uruchamianie sprzętów domowych takich jak pralka czy zmywarka. Zoptymalizowanie zużycia prądu pochodzącego z instalacji fotowoltaicznej powinno być zatem kolejnym krokiem po kupnie i montażu paneli. Pamiętajmy, że nadmiar wyprodukowanej energii możemy odprzedać firmie, która dostarcza prąd w naszej dzielnicy.

Zmiana dostawcy prądu

Każde gospodarstwo domowe posiada ustalonego sprzedawcę prądu. Dzięki systemowi net-metering możliwe jest odsprzedawanie nadwyżki prądu lokalnemu sprzedawcy lub kupowanie jej, gdy spadnie wydajność paneli. Moc odsprzedawanego prądu nie powinna przekroczyć mocy przyłączeniowej sieci energetycznej. Stawka oferowana przez elektrownie nie zachęca jednak do sprzedaży prądu. Pomimo, że prawo energetyczne gwarantuje uzyskanie 80% ceny rynkowej prądu, to koszty przesyłowe oraz stałe znacząco ją obniżają. Pamiętajmy, że musimy zapłacić dodatkowo podatek dochodowy od sprzedaży energii. Co zrobić, gdy zechcemy zmienić zewnętrznego dostawcę prądu i uzyskiwać konkurencyjne ceny za wyprodukowaną energię? Liczne dyrektywny Unii Europejskiej ujednoliciły polskie prawo energetyczne jednak nie regulują kwestii net-meteringu. Wciąż musimy sprzedawać prąd lokalnemu sprzedawcy, lecz pobierać możemy od przez nas wybranego.

Czym jest zjawisko fotowoltaiczne?

Energia elektryczna jest podstawową wartością, bez której dziś nie wyobrażamy sobie normalnego funkcjonowania. Ceny prądu jednak rosną, a środowisko staje się coraz bardziej zanieczyszczone. W takiej sytuacji nie może dziwić fakt, że coraz głośniej do głosu dochodzi fotowoltaika, czyli zjawisko przetwarzania energii słonecznej, na energię elektryczną. Jest to ekologiczny i ekonomiczny sposób pozyskiwania prądu.

Czym jest fotowoltaika?

Fotowoltaika to zjawisko, które umożliwia uzyskanie z energii generowanej przez promienie słoneczne, dokładnie takiego samego prądu, jaki płynie w gniazdach elektrycznych. Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu dwóch narzędzi. Pierwszym są panele fotowoltaiczne, które zamieniają energię ze słońca, na stały prąd elektryczny. Następnie, jest on przepuszczany przez drugie narzędzie systemu fotowoltaicznego, jakim jest falownik, który bywa nazywany także inwerterem. Na tym etapie, dochodzi do przekształcenia energii elektrycznej stałej w przemienną. Od tego momentu, użytkownik systemu fotowoltaicznego uzyskuje prąd o napięciu 230V, który może wykorzystywać do zasilania urządzeń i układów elektrycznych.

Kiedy instalacja może działać?

Żeby móc cieszyć się z prądu, jaki wytworzy fotowoltaika, należy dokonać instalacji systemu, a także zgłosić chęć jego przyłączenia do Zakładu Energetycznego, który ma obowiązek wykonać to zadanie nie pobierając opłaty od właściciela i użytkownika mikroinstalacji. Panele fotowoltaiczne wytwarzają prąd z energii słonecznej. Oznacza to, że najlepsze efekty osiągane są latem, podczas dużego nasłonecznienia. Nie oznacza to jednak, że tylko pogodna aura pozwoli na wytwarzanie prądu. Energia słoneczna generowana jest nawet podczas zachmurzenia. Większa wydajność instalacji obserwowana jest, kiedy panele ustawione są w miejscu całkowicie dostępnym dla słońca. Jednak fotowoltaika możliwa jest nawet w warunkach częściowego zacienienia. Panele zbierają bowiem także energię słoneczną pochodzącą z rozproszenia czy odbicia. W takiej sytuacji jednak efekty są znacznie zaniżone. Najlepiej zatem dokonać montażu paneli wysoko na dachu, w miejscu w pełni wystawionym na działanie promieniowania, które nie jest pokryte cieniem.

Jak zmienić taryfę g11 na taryfę g12 i zmniejszyć rachunki za prąd

W dzisiejszych czasach bardzo wiele osób uważa, że wysokość rachunku za prąd zależy wyłącznie od ilości zużywanej energii. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że na cenę wpływa również pora dnia, w której korzystamy z urządzeń elektronicznych. Jeżeli większość energii zużywamy nocą i w weekendy, to zmieniając standardową taryfę na g12 można naprawdę sporo zaoszczędzić.

Taryfa dwustrefowa (g12)

Taryfa g12 ma dwa różne poziomy opłat ze energię w zależności od pory dnia. W godzinach tzw. „szczytu”, czyli od 6:00 do 13:00 i od 15:00 do 22:00 za prąd płaci się około 20% więcej niż w tradycyjnej taryfie jednostrefowej (g11). Poza szczytem, czyli od 22:00 do 6:00 i od 13:00 do 15:00 za prąd płaci się nawet 40% mniej niż w taryfie jednostrefowej. Istnieje także taryfa weekendowa g12w, która tak naprawdę jest odmianą taryfy dwustrefowej, w której mniej za prąd płaci się także w weekendy.   

Jak zmienić taryfę na nową?

W pierwszej kolejności warto wspomnieć o tym, że każde gospodarstwo domowe standardowo korzysta z taryfy tradycyjnej g11. Aby skorzystać z dobrodziejstwa taryfy g12 należy zawszeć nową umowę kompleksową. Pamiętać należy jednak o tym, że bezpłatnie taryfę można zmienić tylko raz w roku. Aby zawszeć nową umowę niezbędny jest dowód osobisty oraz dokument potwierdzający tytuł prawny do danego obiektu. Mowa tutaj między innymi o akcie notarialnym, wypisie z księgi wieczystej albo zwykłej umowie najmu lub dzierżawy. Wniosek o zmianę taryfy można złożyć online korzystając z odpowiedniego formularza online na stronie dostawcy energii z którego usług korzystamy. Wniosek z wymaganymi dokumentami można przesłać także pocztą albo złożyć go osobiście w Biurze Obsługi Klienta.

Wizyta montera

Taryfa g12 wiąże się także z koniecznością wymiany standardowego licznika na dwustrefowy licznik energii. Po podpisaniu nowej umowy w przeciągu kilku dni powinien odwiedzić nas monter, który bezpłatnie wymieni stary licznik na nowy. Warto skontaktować się ze swoim zakładem energetycznym, aby ustalić dogodny termin wymiany licznika.

Panele fotowoltaiczne

Wytwarzanie energii za pomocą słońca przeżywa swój dynamiczny rozwój, pomimo początkowych wysokich inwestycji w ten sposób pozyskiwania energii. Jest to wynikiem kilku kwestii: słońce jest zasobem niewyczerpalnym, a w dodatku powszechnym, co czyni go idealnym źródłem energii. Wpływ ma także wzrost świadomości wśród społeczeństwa, dotycząca postaw ekologicznych. Ten sposób nie szkodzi środowisku naturalnemu, a w dodatku jest tani i znacząco obniża koszty, związane z wytwarzaniem energii elektrycznej.

Zalety paneli fotowoltaicznych

Panele fotowoltaiczne mogą zasilać energią elektryczną nie tylko domy jednorodzinne, ale także punkty oświetleniowe czy obiekty przemysłowe. Wykorzystywane są także w urządzeniach elektrycznych, służących do zasilania małych gadżetów. Coraz częściej korzystają z nich całe rodziny. Wpływa na to efektywność energetyczna, ponieważ montując panele na dachach domów, elewacjach budynków czy też na ziemi na specjalnych stelażach, można zaoszczędzić nawet do siedemdziesięciu procent pozyskiwanej energii. Jest to kwestia zmienna, ponieważ zależy od wielu czynników, takich jak ilość docieranego promieniowania słonecznego, ekspozycja paneli na słońce oraz położenie instalacji. Jednak produkują one energię nawet podczas zimy oraz zachmurzenia, jednak jej ilość jest wtedy odpowiednio mniejsza, w przeciwieństwie do kolektorów słonecznych. Mimo wszystko wartość ta jest wysoka i warto zainteresować się tematem bliżej.

Cena montażu paneli fotowoltaicznych

Jest to bardzo indywidualna kwestia i zależy od wielu czynników. Na początku należy zastanowić się nad tym, czy mamy wystarczająco dużo miejsca na instalację paneli, ponieważ pojedynczy ma dość spore wymiary. Ostateczna kwota jest trudna do ustalenia, ponieważ zależy od kompleksowości instalacji, jej wielkości oraz użytych elementów. Dlatego też najlepiej skontaktować się na omówienie szczegółów i indywidualną wycenę montażu. Dodatkowym atutem jest to, że nie potrzeba pozwolenia na budowę, a możliwe jest zainstalowanie banków energii, które zgromadzą jej nadwyżkę i będą ją wykorzystywać podczas braków w dostawie prądu.

Prąd dla domu ze słońca także podczas zimowych miesięcy

Fotowoltaika rozwija się w dynamicznym tempie, a osób w nią inwestujących przybywa coraz więcej. Panele fotowoltaiczne są coraz wydajniejsze i tańsze, dlatego też nawet przeciętny Polak może pozwolić sobie na zakup i montaż tego typu instalacji. Są przecież dofinansowania, dotacje i preferencyjne kredyty, dzięki czemu inwestycja zwraca się bardzo szybko. Takim oto sposobem możliwe jest obniżenie rachunków za prąd, uniezależnienie się od wzrostu cen energii elektrycznej oraz zredukowanie emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Prąd dla domu ze słońca także podczas zimowych miesięcy

Wiele osób jest sceptycznie nastawionych do fotowoltaiki, gdyż w Polsce często przeważają pochmurne, a nie słoneczne dni. Pojawia się wobec tego pytanie, jaka będzie wydajność paneli fotowoltaicznych podczas zimowych miesięcy, kiedy to za oknem jest ponuro i mroźno? Okazuje się, że instalacja fotowoltaiczna działa przez cały rok, nawet zimą. Co ciekawe, w wielu przypadkach panele fotowoltaiczne produkują więcej energii elektrycznej podczas mroźnych i słonecznych dni niż w czasie upalnego lata. Nawet jeśli zimą jest mało słońca, to instalacja fotowoltaiczna nadal produkuje prąd. Co więcej, możliwe jest magazynowanie nadwyżek energii elektrycznej wyprodukowanych latem u swojego operatora sieci energetycznej. Podczas zimowych dni, kiedy instalacja produkuje mniej prądu, możliwe jest odebranie swojej nadwyżki energii elektrycznej, a więc cieszenie się mniejszymi rachunkami za prąd przez cały rok.

Panele fotowoltaiczne nie tylko na dachu?

Najczęściej panele fotowoltaiczne montowane są na dachu, jednakże nie jest to jedyne rozwiązanie. Instalacja fotowoltaiczna możne być zrealizowana także na gruncie. Jest to świetna alternatywa dla osób nieposiadających odpowiedniej połaci dachowej. Niestety w takim przypadku trzeba liczyć się ze wzrostem podatku VAT z 8% do 23%. Możliwe jest także zamontowanie paneli na ścianach budynku gospodarczego czy na dachach przybudówek, a nie wyłącznie na części dachu budynku mieszkalnego. Jeśli instalacja nie będzie przekraczać 40 kWp, to nie jest potrzebne nawet pozwolenie na jej budowę.